Pages

Jakiś czas temu nasza Weekendowa Piekarnia została zamknięta z powodów czysto życiowych.
Jedna z nas spełniła swoje największe marzenie i nie mogła dłużej poświęcać swojego czasu naszemu wspólnemu blogowi.
Obiecałyśmy sobie, że Piekarnia otworzy swoje drzwi pod warunkiem, że wszystkie trzy będziemy miały znowu czas
na jej prowadzenie.
Przyjaźń polega między innymi na tym, że jeśli ktoś bliski naszemu sercu żyje swoją pasją to cieszymy się razem z tą osobą z Jej szczęścia, nawet jeśli dzieje się to kosztem wspólnego przedsięwzięcia.

Pozdrawiamy Was ciepło!


Ala, Ewelina i Tatter

Tuesday, 2 March 2010

I nam się wydaje, że dużo pieczemy?

 Zdjęcie pochodzi ze strony Forno Campo de' Fiori

[21:09:36] youngtatter: Forno Campo de' Fiori
[21:09:45] youngtatter: wejdz i obejrzyj video
[21:09:51] polka: dobra idę :) (...)

I tak oto dzisiaj obejrzałam najpiękniejsze video, jakie do tej pory było dane mi oglądać. Starannie wyrobione ciasto chlebowe, wysmażone pączki ze smakowitym nadzieniem, drożdżowe brioszki, focaccię z kwiatami cukinii...
Oczu nie mogłam oderwać! 
Nie wiem jakie jest Wasze zdanie, ale mi się wydaje, że tylko ludzie z pasją potrafią wypiekać takie cuda. jestem pełna podziwu, jak dzięki nim powstaje najbardziej gładkie ciasto chlebowe, jakie do tej pory widziałam! Bardzo bym chciała na chwilę znaleźć się w tym miejscu, poczuć jego magię i aurę, dookoła siebie słyszeć gwar i wdychać piękne zapachy upieczonych bochenków...
Nie ma dla mnie nic piękniejszego, niż widok ludzi tworzących z pasją.
Jeśli znajdziecie chwilkę, zapraszamy Was do obejrzenia krótkiego filmu (szczegóły tutaj). Warto chociażby dla widoku najdłuższej łopaty świata, co jest większa niż kuchnia moja, Tatter i Margot razem wziętych :)

Gorąco polecamy!

TPM

23 comments:

  1. Wiesz, Polciu, ta focaccia nadziewana kwiatami cuknii to na 1000% znajdzie sie w naszym menu. I bedziemy sie nia obzerac w cieple czerwcowe wieczory popijajac do tego na przyklad: Fattoria La Valentina Montepulciano d'Abruzzo 'Spelt';DDDD

    ReplyDelete
  2. Wiesz, Polko, wydaje mi się, że jesteś bardzo idealistycznie nastawiona do pieczenia ;)
    To najgładsze ciasto zrobiła maszyna, czego nikt na filmie nie ukrywa i pewnie w wielu polskich cukierniach i piekarniach zobaczyłabyś to samo. A już na pewno takie pączki.

    Generalnie to ja tam nie widziałam pasji, widziałam szybko zmontowany film o hurtowym robieniu wypieków. Właśnie hurtowym i mało uważnym. A że były rozmaite? No cóż, widocznie tam to się sprzedaje i opłaca.

    Dla mnie o wiele więcej pasji ma osoba, która spędza godzinę nad udekorowaniem kilku pierników lub czekoladek. Która testuje, smakuje, dobiera smaki, żeby odnaleźć ten jeden, właściwy i doskonały. Więcej pasji mają przyjaciółki pochylające się nad garnkiem ze świeżo zrobioną konfiturą. W tym jest pasja.

    W codziennym, mechanicznym wypiekaniu chleba i ciastek przez sztab zatrudnionych ludzi nie ma pasji, jest tylko rutyna. Pasja może jest później, gdy któryś z nich wypiecze coś zupełnie nowego, pochylą się nad tym i zaczną dyskutować, co można by ulepszyć. Ale tego na filmiku nie było.

    Nie mylmy rutyny, nawet pięknie zaprezentowanej, z pasją.

    P.S. I znów mi wyszedł strasznie poważny komentarz ;)

    ReplyDelete
  3. Poważnie komentarze dają do myślenia :)
    Ja jednak się nie zgodzę, bo wyobraź sobie takiego 'ludzia' co na pieczeniu się nie zna i nie kręci go to zupełnie - postawili go przy maszynie, kazali pilnować, wyjąć ciasto kiedy gotowe, odgazować, uformować okrągłe czy podłużne bochenki, zrobić cieniutkie ciasto na pizzę, nawet za sowite wynagrodzenie... I myślisz że spod jego rąk wyszłyby takie cudne bagietki?
    Nie sądzę.
    Rutyna rutyną, ale żeby takie miejsce się 'kręciło' potrzeba ludzi którzy wiedzą co robią, chcę to robić i czerpią z tego przyjemność - prawdziwych pasjonatów moim zdaniem.
    Ale każdy ma prawo mieć swoje :)

    Pozdrawiam,

    e.

    ReplyDelete
  4. a mi się zachciało od nowa tych foremek ,,gołębicy" bu, colombe bym upiekła

    ReplyDelete
  5. Oj. ja coś czuję że jakąś międzynarodową piekarnię otworzymy, w której będą pyszne focaccie z kwiatami...bo pasji to chyba nam nie brakuje...a pasjonatów przybywa...
    Całusy wiosenne dla wszystkich!!!!

    ReplyDelete
  6. super! bo to wszystko właściwie do zrobienia w domu (no może nie w takiej ilości/długości :)) metody "domowe" tylko z lekka wspomagane maszynami

    ReplyDelete
  7. To musze szepnąc moim wiejskim przyjaciołom o obowiązkowym wysianiu cukinii w tym roku ;)
    Miłego :*

    ReplyDelete
  8. Usagi, mimo, ze wlasciwie do Polki skierowany jest caly powazny komentarz pozwole sobie na dwa (no moze trzy) slowa.

    Przede wszystkim nie wydaje mi sie wcale, ze uzycie sprzetow, tutaj konkretnie duzych maszyn mieszalniczych, swiadczy o braku pasji, to raczej koniecznosc...wyobrazasz sobie taka mase ciasta przygotowac recznie? Ta hurtowosc, o ktorej wspominasz, jest oczywiscie wynikiem zapotrzebowania. Jeszcze chwilka a odezwie sie cala armia domowych piekarzy, ktora uzywa KA i innych mieszadel. Odezwe sie tez ja, bo uzywam, zwlaszcza, gdy pieke na zamowienie, na specjalna okazje, czasem z lenistwa, barku czasu. Ciasto w maszynie wyrabia rowniez Mirabbelka, Izunia (ze tylko w spomne o nich dwoch... nie chcesz chyba powiedziec, ze brakuje nam pasji. Przeciez to dzieki nam, ze tak nieskromnie sie wyraze, wiele osob wrocilo lub odkrylo sztuke wypieku prawdziwego pieczywa.

    Pasja nie przychodzi wcale pozniej, pasja jest najpierw, bo z pasji rodza sie takie piekarnie jak zaprezentowana Forno i wiele, wiele innych.
    To pasja kaze nam wstac o porze kiedy wszyscy inni jeszcze pograzeni sa we snie i mieszac, zagniatac, dzilic, ksztaltowac, wypiekac...

    Piszesz o rutynie, chcesz powiedziec, ze drobni
    domowi "wytworcy" chleba nie maja rutyny - zestawu technik, harmonogramow, sposobu postepowania, ze kazdy bochenek, kazda buleczka
    i ciasteczko powstaje spontanicznie?
    Zaskocze cie w takim razie pewnie, gdy powiem, ze dokarmianie zakwasu wg pewnej techniki to rutyna. Rutyna daje nam poczucie kontroli i stabilnosci i tylko dzieki wlanie okreslonemu dzialaniu jestemy w stanie upiec dobry bochenek.

    Nie wiem rowniez dlaczego slowo rutyna kojarzy Ci sie tak negatywnie...90% dzialania w zyciu to rutyna - gotowanie, praca, diety, prace domowe itd. Dlaczego rytyna nie moze byc czescia skladowa pasji, bo co? Naprawde wierzysz w to, ze wszystko da sie ogranac w zyciu dzialajac spontanicznie a nie wg schematu? Nie wiem jak duze jest Twoje doswiadczenie w tej materii ale obwiam sie, ze Twoje rozumowanie jest nader wyidealizowane.

    Wlasciwie to wszystko co mam do powiedzenia...
    a nie, nie - wspomne jesczez o Mistrzu Hamelamnie - piecze od ponad 30 lat, uzywa rak, uzywa maszyn (widzialas jak ogromna jest jego piekarnia i ile ton pieczywa przygotowuje?), w swej ksiazce Bread nie raz podkresla, ze to rutyna pozwala stac sie dobrym piekarzem... :D

    ReplyDelete
  9. I ja juz nie mam nic wiecej do dodania :)))))
    Pusia a jak szlo to zdanie z ksiazki Leparda o kupowaniu przez niego pieczywa w znanej i lubianej piekarni? :)

    ReplyDelete
  10. Polcia, oto Twoj cytat: "(...) But always the home-bakers would support the local bakers, buying bread to supplement their effort. I know the effort that goes into a good loaf, (...). So every time I'm in a bakery I remember that, and buy a loaf when I can." D.Lepard "Handmade Loaf",p.10

    ReplyDelete
  11. A mnie się ta strona nie chce otworzyć. Chyba Twoja rekomendacja spowodowała zapchanie łącza :-)

    ReplyDelete
  12. o rany... udało mi się odpalić... nie dość, że mnie wmurowało i nie mogłem oderwać wzroku to jeszcze czuję takie smyranie w środku - coś niesamowitego... Niestety takich piekarni zbyt wielu w Polsce nie uświadczysz....

    ReplyDelete
  13. Wlasnie szkoda ...
    Kiedys w Waterloo bylam na takiej farmie, gdzie mozna bylo dostac przerozne pieczywo , slodkie rustykalne tarty i domowe dzemy!
    Ogladajac ten film przypomnialam sobie o tym.
    Musze przynac , ze obrazy z tego filmiku sa absolutnie szokujace (pozytywnie) !

    ReplyDelete
  14. się wtrącę :) poznałam kiedyś dziewczynę, której tata miał piekarnię. "super!" powiedziałam "zapach świeżego chleba w domu, magia itp." ona na to, że taka duża piekarnia to biznes jak każdy inny, ciasto miesza wielka, mechaniczna łapa i, że żadnej magii w tym nie ma. ale - nie każdy, zakładając własny biznes, decyduje się na otwarcie piekarni, prawda? ktoś może stworzyć finansową piramidę, ktoś inny sprzedawać T-shirty z Chin. Czyli jakaś miłość do chleba musi w tym człowieku być, jeśli to właśnie w tym kierunku chciał zainwestować czas i pieniądze. Ale może też patrzę na pieczenie chleba idealistycznie, bo tu, gdzie mieszkam, na każdej ulicy jest piekarenka i wszystkie tak pięknie pachną...

    ReplyDelete
  15. Jak dla mnie film tygodnia.
    Dzięki dziewczyny, tyle smakowitości, że chciałabym wszysykich chociażby spróbować;D
    Pozdrawiam:*

    ReplyDelete
  16. Ja Wam życzę miłego weekendu bo wybywam do Londynu :)
    Do zobaczenia w poniedziałek! :)

    ReplyDelete
  17. wow! ale filmik! ale duuuuuuzo pieczenia:D faktycznie, a my czasem marudzimy, ze tyle pieczemy e na nic nie ma juz czasu. Phi, to to dopiero jest pieczenie:)
    Milego weekendu! Poleczko czekam na jakas Londynska relacje:)

    pozdrawiam!

    ReplyDelete
  18. kiedy będzie nowy przepis na chleb? :)

    ReplyDelete
  19. Dopiero tu zajrzałam, jakoś mi umknął ten post. Tatter, ja nie twierdzę, że używanie wszelkich maszyn jest złe, ja tylko nie mogę się zgodzić z tym, że na podstawie jednego filmiku oceniacie pasję tych piekarzy, o której tam nie ma mowy.
    Dla mnie pasja rozmija się z rutyną. Pasja to robienie czegoś z miłością i oddaniem, z poczuciem misji. Rutyna to mechaniczne powtarzanie wyuczonych czynności bez zaangażowania.
    I o ile rutynowe wykonywanie czynności może być przepełnione pasją to tego na tym filmie nie było widać. Widać było tylko ludzi, którzy wykonują swoją pracę hurtowo produkując pieczywo.
    Żeby tworzyć coś wspaniałego, trzeba to kochać. Ale żeby odtwarzać dzień w dzień te same rzeczy, wystarczy się wyuczyć. Jedni chcą zarabiać jako lekarze, inni decydują się na bycie księgowymi, a jeszcze inni zostają piekarzami. To ich wybór, ale niekoniecznie podyktowany pasją. I też mogą być w tym dobrzy.

    Coraz częściej przekonuje się niestety, że dobry marketingowiec potrafi wcisnąć wszystko. Ładnie zmontowany film o piekarni, z której nikt z nas nie próbował pieczywa wywołał ogólny zachwyt i lekceważące opinie o polskich piekarniach. A koło mnie jest malutka piekarenka na rynku, pewnie filmik o niej nie byłby tak wspaniały. Tymczasem piekarze stamtąd godzinami mogą opowiadać o tym, jak dobrze złożyć bułkę i jaki powinien być dobry zakwas. A solanki stamtąd biją wszystkie focaccie na głowę.

    ReplyDelete