Pages

Jakiś czas temu nasza Weekendowa Piekarnia została zamknięta z powodów czysto życiowych.
Jedna z nas spełniła swoje największe marzenie i nie mogła dłużej poświęcać swojego czasu naszemu wspólnemu blogowi.
Obiecałyśmy sobie, że Piekarnia otworzy swoje drzwi pod warunkiem, że wszystkie trzy będziemy miały znowu czas
na jej prowadzenie.
Przyjaźń polega między innymi na tym, że jeśli ktoś bliski naszemu sercu żyje swoją pasją to cieszymy się razem z tą osobą z Jej szczęścia, nawet jeśli dzieje się to kosztem wspólnego przedsięwzięcia.

Pozdrawiamy Was ciepło!


Ala, Ewelina i Tatter

Wednesday, 8 September 2010

Czynne, czynne, czynne!!!

Z wtorkiem rozpoczął się u mnie nowy rok szkolny, więc czas również rozpalić w piecu, omieść blaty i łopaty, otrzepać z kurzu kosze, zresetować wagi, przejrzeć worki z mąkami i odmłodzić zakwas. Jestem pewna, ze zapachy z naszych domowych piekarni znów będą nieziemskie. Ufam również, ze nasze piekarskie grono powiększy się - miło będzie zobaczyć nowe twarze, a stali bywalcy pewnie się ucieszą gdy powiem, że przewidujemy mnóstwo nowych przepisów na atrakcyjne wypieki - zakwasowe, drożdżowe i mieszane. Postaramy się wybrać tak, aby trafić w gusta wszystkich. Będziemy także doskonalić zdobyte przed wakacjami umiejętności... Trzeba powiedzieć jedno - cuda wypiekacie Kochani - wystarczy zerknąć do folderu ze zdjęciami Waszych chlebów - naprawdę trudno uwierzyć, ze wielu z Was rok temu nie wiedziało o istnieniu zakwasu. Cuda!

Zabierzmy się wiec za nowe zadanie.

Jakiś czas temu odkryłam na Cinie fantastyczny przepis na cudowny chleb. Piekłam go 100-tki razy i jeszcze więcej razy wykorzystałam sposób z tej receptury na przygotowanie zaczynu. Otóż mąką łączy się z ugotowanymi ziemniakami (przyznaje używałam również pieczonych ze skórką) i maślanką czy zsiadłym mlekiem jak podaje oryginał. Autorką tej cudownej receptury jest Cinka o bardzo skromnym nicku qd, która niezmordowanie wynajduje nowe przepisy i wypieka chleby z podobnym zacięciem.
Uważam, ze metoda jest rewelacyjna i każdy chleb z zaczynem jak wyżej jest wyjątkowy. Odświeżajmy więc nasze zakwasy i zabierajmy się do roboty.

Przepis podaję w takiej formie w jakiej zapisany został u mnie na blogu. Wprowadziłam kilka zmian do przepisu qd. Jeśli macie ochotę upiec również ten chleb wg oryginału - zapraszam tutaj.

Niech się Wam upiecze. Powodzenia!

Chleb kielecki

200g ugotowanych ziemniaków, przeciśniętych przez praskę (zmielonych)
200g mąki żytniej białej (lub średniej)
300g białej pszennej mąki chlebowej wysokobiałkowej (np. Manitoby)
6 łyżek żytniego zakwasu razowego aktywnego, 130% hydracji
1 łyżka soli
200g maślanki (zsiadłego mleka)

Ziemniaki wymieszać z maślanką i zakwasem.
Zostawić na 12 godzin, szczelnie przykryte w temperaturze pokojowej.
Następnie dodać obie mąki i sól i wyrobić gładkie, odrobinę lepkie ciasto (13 minut).
Fermentacja trwa ok. 3 1/2 godziny, w czasie której ciasto złożyć należy dwukrotnie.
Potem zawinąć owalny bochenek i złączeniem do góry, umieścić go w koszu.
Chleb wyrasta nieco ponad godzinę.
Przed wsunięciem bochenka do pieca, wierzch naciąć.
Piec z parą, 15 minut w 250C, później kolejne 30 minut (bez pary), zmniejszając temperaturę do 200C.

Witajcie po wakacjach!
Bardzo się cieszę na te nasze wspólne w roku szkolnym (my jak uczniowie mamy rok szkolny :P) lekcje pieczenia pieczywa
całusy
Margot

edit
oto wnętrze chleba upieczone na mące chlebowej typ 650


EDIT To ja Polka-Dupolka :] I ja się cieszę! Chociaż nie wiem czy będę miała tyle czasu na zaglądanie tutaj jak miałam przed wakacjami :(
Dodam tylko że jest piątek, 24 września i mój kieliecki rośnie sobie w misce :]

70 comments:

  1. Huraaaaaaaaaa!Czynne!
    Piękny bochen.Brzmi wspaniale.
    Serdeczności.

    ReplyDelete
  2. Zgadzam się - to jest chleb. Pachnie nawet przez monitor. Tylko o tym zakwasie i bhydracji muszę doczytać. pozdrawiam

    ReplyDelete
  3. Super propozycja - już wydrukowana i czeka na niedzielę :)

    ReplyDelete
  4. o jak fajnie :) przyznaję, ze bez Was o wiele mniej chciało mi się zabierac za pieczenie, brak motywacji :) musze tylko poczekac na mąkę i będe piekła razem z Wami. pozdrowienia. ewka

    ReplyDelete
  5. hurra!
    nowe wyzwanie!


    chociaż, wstyd się przyznać, jeszcze nie odrobiłam paluchów z makiem :))

    ReplyDelete
  6. Przyszlam wlasnie z zamiarem sprawdzenia listy obecnosci... ;D

    Polciu, czy jestes w stanie pozbyc sie tej dziwnej linii podkreslajacej tekst (nie wiem skad sie wziela i w dodatku zmienia kolor)?

    ReplyDelete
  7. Dobrze że otwarte. Wszystko gotowe, nawet nie trzeba było odkurzać. A ten chleb już mi się kiedyś podobał.Och tych chlebów tyle, czy ja je kiedyś wszystkie upiekę?
    A to podkreślenie myślałam, że specjalnie, dla dodania powagi sytuacji ;-)

    ReplyDelete
  8. ja ostatnio piekłam jeden chleb [wszystkim wychodził tylko nie mnie] i wyszła zupełna porażka :(

    także muszę znowu dać sobie szansę, dobrze żeśmy już otwarci ;) zerkałam co chwila

    ReplyDelete
  9. Nie wiem czy mój młody zakwas się do tego nadaje... Ma dopiero 2 tygodnie. Co o tym sądzicie ;) ? Plus ostatnio piekłam chleb (san francisco), na 600g mąki użyłam 5g drożdzy (nie jak w oryginale 8) i 240g zakwasu. I nie rósł jakoś szybko, jak myślałam, że będzie. Może powinnam dodać do tego kieleckiego trochę drożdży :) ?

    ReplyDelete
  10. Super. Tylko błagam podpowiedzcie raz jeszcze jak mam ze 100% zakwasu zrobić 130%

    ReplyDelete
  11. Wygląda świetnie... tylko może trzeba by dodać ostrzeżenie, żeby ziemniaków nie "mielić" malakserem, bo wyjdzie kit ...

    ReplyDelete
  12. Piękny jest ten chlebek! Nie wiem,czy bedę miała czas, ale cudownie sie zapowiada:)

    Pozdrawiam ciepłO:)

    ReplyDelete
  13. idealny bochenek! ale on musi mieć chrupiącą skórkę

    ReplyDelete
  14. Kochani!
    Jeśli ktoś ma bardzo młody zakwas można spokojnie dodać odrobinkę drożdży :)
    Pinosku dziękujemy!

    ReplyDelete
  15. no to jutro robię :) ! a co się stanie jeśli ciasta nie złożę? (chciałam zrobić ciasto, wyjść z domu)

    ReplyDelete
  16. Olu chleb będzie miał duże dziury więc wypadałoby je odgazować (złożyć) chociaż jeden raz :)

    ReplyDelete
  17. Jednak wolę zrobić wszystko jak w przepisie, najwyżej po powrocie zrobię, nic się nie stane, jak dłużej poczekam. A zakwas dokarmiony ma być 10-12 godzin wcześniej, tak :) ?

    ReplyDelete
  18. czy lepiej rozcieńczyć swój zakwas do 130% hydracji czy lepiej odłożyć zakwas od właściwego i rozcieńczyć go osobno?

    ReplyDelete
  19. Tatter a co poradzisz rodakom, którzy nie mają Manitoby i nic w kraju jej nie przypomina ( serio, bo peiklismy chleby i na Wyspach i w Usa i wy macie inne mąki, bo zinnych gatunków pszenicy ;-(. Tu nie ma takich mocnych mąk. Oczywiście mozna ją kupić w Delikatesach, ale cena jest absurdalna i to mija się z celem. Chleb jest codziennym dobrem! Dodać organicznego glutenu czy po porostu zrobić ze zwykłej (słabszej) chlebowej?

    ReplyDelete
  20. OLa zgadza się! :)

    Nina nie rozcieńczaj całego zakwasu - taki nie postoi w lodówce (najlepiej się przechowuje zakwas gęsty) :)

    Kasiu jeśli masz gluten to czemu nie? Ale ja bym została przy słabszej mące Mistrzu :)

    ReplyDelete
  21. Mam prośbę. Czy byłaby możliwa "lekcja o hydracji"? Taki post wyjaśniający hydrację i zakwasu i ciasta chlebowego i autolizę przy okazji też. Myślę, że wielu osobom by to pomogło. Dla mnie to wciąż problem.
    Tu jest prosto wyjaśnione
    http://piekarniatatter.blogspot.com/2008/07/tabela-hydracji-ciasta-chlebowego.html
    Jakby tak wszystkie informacje w jedno miejsce złożyć, właśnie w Piekarni po godzinach, proszę?

    ReplyDelete
  22. jeszcze jedno, przeczytałam uwagi pod oryginalnym przepisem i jest tam napisane, aby nie piec z termoobiegiem. U mnie jest tylko termoobieg i nie da się go wyłączyć. Czy jest jakiś sposób na uniknięcie grubej skórki w chlebie?

    ReplyDelete
  23. Dziewczyny tym razem i ja do Was dołącze, a może z czasem uda się coś z poprzednich tygodni też upiec :). Hoduje nowy zakwas, ponieważ stary ktoś miły chcący mi posprzątać w lodówce po prostu wyrzucił... Poprzedni (miał już rok biedaczek) też był według metody Hamelmana, podoczytywałam trochę u Was i rośnie, tworzy się, nic nie powinno mu przeszkodzić.. I tu moje pytanie, będę chciała zrobić zaczyn, gdy zakwas będzie miał 7 dni. Czy w takim razie dodać drożdży? Czy powinno się udać bez tego?

    ReplyDelete
  24. Polka, ja sobie kiedyś nawiozę tej Manitoby. Mieliśmy nawet plan by posiać, ale ona chyba nie zniesie naszego klimatu. Bo ja bym chciała mieć takie okrągłe bochenki...

    ReplyDelete
  25. ja się przyznaję ,że piekłam na zwykłej mące chlebowej , takie za trochę więcej niż zł za kolo z Lidla , zaraz pokażę jak się udało

    ReplyDelete
  26. Znalazlam dzis sklep gdzie mozna kupic manitobe taniej niz w mlynie bogutyn czy na allego, 8zl/kg:
    http://www.mantini.pl/show/149,Mąka-Manitoba-typ-0
    chyba sie skusze wiec skoro mowicie ze na niej taki ladny, okragly bochenek wyjdzie :)

    ReplyDelete
  27. Olu, wiele zalezy od tego jak dlugo Twoj zakwas stal w lodowce. Podczytalabym wpis o odswiezaniu zakwasu na poczatek (jest tutaj na blogu) i potem sama zdecydowala, czy dokarmic dwukrotnie przed uzyciem czy tylko raz, jakies 10-12 godzin wczesniej.

    Nino, jak Polcia radzi, nie rozcieczaj jesli normalnie trzymasz gesty zakwas, lepiej wzac lyzke/kawalek i zrobic nowy zaczyn, jesli chcesz trzymac sie wiernie przepisu. Alternatywnie moglabys uzyc zakwasu o takiej konsystencji jakiej jest i zwyczanie pozniej manipulowac proporcjami w przepisie.

    GN, w konkretnym przyadku tego chleba wzielabym zwyklej maki o jak najwyzszym glutenie. Uzywam Manitoby bo jest u mnie ogolnie dostepna i tania a gdy wpisuje przepis, podaje go tak jak zrobilam czyli jest to cos w rodzaju relacji bardziej niz receptury. Dodatkowy gluten nie jest tutaj konieczny.

    a.grey, lekcja o hydracji? Czemu nie. Moze uda mi sie znalezc chwilke jutro popoludniu. O autolizie tez moge raz jeszcze napisac, choc jest juz taki temat w Tatter o Chlebie. Upieklabym w termoobiegu.

    Iv, aby nie zmarnowac ciasta chlebowego dodalabym odrobinke drozdzy. Przez zrobieniem Kieleckiego upieklabym Tatterowiec bez drozdzy i w ten sposob sprawdzila moc zakwasu.

    margot, pieknie wypieklas!

    Iv, pozwolisz zatem, ze przypomne Ci tylko, ze ciasto chlebowe z Manitoba wyrabiac trzeba dluzej niz z maka chlebowa zwykla.

    ReplyDelete
  28. Pusiu, wywakacjowa choc troche wracasz? :)

    Ale dobrze, ze juz, bo z barku laku zarobilam dzis Twoj z serem i ziemniakami, nie widzialm ze jest Piekarnia otwarta :D

    To wreszcie go upieke, tez go kiedys wygrzebalam...

    ReplyDelete
  29. I ja witam po wakacjach. Fajnie,że już jesteście :)
    Chlebek upieczony i od dzisiaj jest to mój ulubiony razem z żytnim na zaparce.
    Ciasto o idealnej konsystencji,bochenek szybko wyrósł w koszu i nawet się do niego nie przykleił ;). Pięknie wyrośnięty i wypieczony. Jednym słowem ideał- szybki, bezproblemowy i smaczny:)))

    ReplyDelete
  30. Tatter, upiekłam, upiekłam bez glutenu, bo w sumie nie lubie go dodawać. Niezły jest, mimo kataru. Taki polski. Pokaże potem.

    ReplyDelete
  31. Upiekłam i ja

    http://www.ewelosa.pl/?przepisy,0,12,w,000776,0

    zamiast manitoby dałam tak jak Margot chlebową typ 650

    ReplyDelete
  32. Okazuje sie, ze przyniesiony na cin cin kielecki pomysl na zaczyn ziemniaczano - kefirowo ( maslankowo, zsiadlomlecznie)-zakwasowy jest nosny i dal poczatek calej serii roznych chlebow. Bardzo, bardzo sie ciesze!
    Moj wypiek tutaj: http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=25594&pid=1026018&mode=threaded&start=#entry1026018

    ReplyDelete
  33. Upiekłam. Następnym razem potrzymam go jednak w koszyczku nieco dłużej, ponieważ nie wyrósł mi tak ładnie jak Tatter :(. Użyłam mąki żytniej 720 i Manitoby. Za radą Polki dodałam odrobinę drożdży (młody zakwas), a za radą Tatter wyrabiałam nieco dłużej (Manitoba). Jest świetny, jeszcze go powtórzę :)
    http://ko-ko-ko.blogspot.com/2010/09/chleb-kielecki-ppg-zadanie-numer-11.html

    ReplyDelete
  34. Właśnie gotuję ziemniaki :) Odkąd Qd wpisała przepis na Cinie zabieram się za ten chleb ale teraz nie ma siły, muszę go upiec :)

    A wszystkim mieszkającym w Polsce, którzy mają w pobliżu sklep Marks&Spencer przypominam, że jest tam dostępna mąka chlebowa o zawartości białka 13g w cenie 7.90 zł/1,5 kg. Wychodzi o ponad połowę taniej niż włoska manitoba dostępna w Bomi, więc raz na jakiś czas można zaszaleć ;)

    ReplyDelete
  35. I ja upiekłam na zwykłej chlebowej, bo manitoby u nas tez nie ma, ale wyszedł rewelacyjny !
    http://etrala.blogspot.com/2010/09/chleb-kielecki-z-piekarni-po-godzinach.html

    ReplyDelete
  36. Kochani powiem Wam szczerze - nie wierzyłam że po tak długiej przerwie tak dużo osób będzie chciało z nami piec! Jesteście NAJLEPSI!

    Dziuuniu dziękujemy za info! Może i mi przydadzą się na przyszłość :)

    ReplyDelete
  37. Polcia, Ty czasem watpisz w ludzi, co? :)

    Kapke go przypalilam, ale naprawde pyszny! ze powtorze za Alcia - to chleb przez duze "Ch" :D

    ReplyDelete
  38. Basiu zdarza mi się :D
    A nie przez M jak mercedes? :P

    ReplyDelete
  39. Czy mercedes czy duze "Ch" to okreslenia Ali bija na leb, nie?
    A Ty kiedy "odsuszysz zakwas"?

    Usciski piekarki!

    ReplyDelete
  40. No właśnie próbuję od dwóch dni i nie rusza skubaniec :(

    ReplyDelete
  41. buru, no ciesze sie przeogromnie, ze jestes juz w piekarni na biezaco, a ze Kielecki wart pieczenia to powtarzac nie musze, nawet "przypieczony kapke" bedzie OK (jutro pieke go na lisciach chrzanu) ;D

    Leno, cudownie! Jestem tego samego zdania na temat Kieleckiego :D

    GN, tak, tak, wlasnie taki polski!

    Eweloso, gratuluje zatem wypieku.

    qd, kazdy dobry przepis nosny jest ;D Z przyjemnoscia wpisuje sie takie receptury do kajtow, czy tez jak wyzej, jako zadanie w piekarskich warsztatch. Widzialam rowniez Twoj chleb i skrobnelam slowko. Jeszcze raz dziekuje za przepis (w imieniu wszystkich tu z nami piekacych)

    Dziuuniu, przede wszystkim - milo znow Cie widziec! Dzieki za info, z pewnoscia sie przyda - warto miec w domu chocby torebke maki wysokoglutenowej.

    etralo, zaraz lece zobaczyc, bardzo sie ciesze!

    Polcia, tylko nie wyrzucaj, dokarmiaj regularnie, a na pewno ruszy!

    ReplyDelete
  42. Polu, ze mnie srednia specjalistka chlebowa, ale akurat zakwas "odsuszalam" 2 razy i powiem Ci, ze zabiera mu dobre 5 dni nim znow bedzie takiej mocy jak przed zasuszeniem. Ciekawa jestem do jakich Ty wnioskow dojdzesz? :)

    ReplyDelete
  43. Dobrze prawisz, Basiu, trzeba dac mu szanse. Zwyczajnie dokarmiac co 12 godzin. Jak juz ruszy prawdziwie, dokarmic porzadnie i piec gdy przyrosnie :d

    ReplyDelete
  44. Polcia, dzwonilam (telefonem) ale sie nie odzywasz, jak mam to rozumiec? :p

    ReplyDelete
  45. Bo ja nieznanych nie odbieram ;P
    jestem na skajpie :D

    ReplyDelete
  46. Patrz sie Pusia, dzwonisz do takiej a Ona ma w nosie :D

    Zakwasowi zdecydowanie trzeba dac szanse :)

    Wiesz Pusia, ze mnie kusilo upiec kielecki na liscich tataraku, nastepnym razem...

    ReplyDelete
  47. Skajp mi nie działa :( buuuu

    ReplyDelete
  48. To za kare, to za te "nieznajoma" :P

    Tak, Basiu droga i jeszcze od NIEZNAJOMYCH Cie wyzwie (bosze jaka obelga!)
    A na tataraku tez chetnie, a mam tutaj takie moczydla niedaleko to sie wybiore, mow kiedy bedziesz piekla...

    ReplyDelete
  49. A teraz to jeszcze skype odciela ta Pola, pieknie :-)

    ReplyDelete
  50. Piękny bochenek! Ale mnie chyba nigdy taki nie wyjdzie.... okrągłe bochenki zawsze wychodzą mi płaskie jak kapcie... :-)

    ReplyDelete
  51. mój nie wyszedł tak pięknie (miał matową skórkę i pękł z jednej strony) ale był chrupiący i pyszny.

    ReplyDelete
  52. Zrobiłam, zrobiłam, pyszny jest bardzo, a właściwie był ;)))

    ReplyDelete
  53. o matko ile tu komentarzy:P, a nie było mnie raptem dzień plus trochę godzin :P

    ReplyDelete
  54. Dziewczyny mam pytanie. Jeśli moje chleby wyrastają w zbyt dużym koszyku (mam taki na 2 kg chlebek) to czy to może być przyczyną tego, że potem są lekko oklapnięte? Bo już sama nie wiem czy kupować nowy koszyk, czy to wina ciasta.

    Mój kielecki upieczony, wpis pojawi się jutro, ale link wklejam już dzisiaj http://stokolorowkuchni.blox.pl/2010/09/Chleb-kielecki-Piekarnia-po-godzinach.html

    ReplyDelete
  55. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  56. Ja strasznie przepraszam ale dopiero teraz mogę zamieścić zdjęcie chleba robionego prawie miesiąc temu ;/
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/ta/32q3/mMNGJNJx88o7cPSQLX.jpg
    Ten chleb szaleńczo rośnie, najpierw szaleńczo rośnie zaczyn, potem ciasto robi to samo, z koszyczka chciał mi uciec, a w piekarniku jeszcze rósł i aż lekko pękł, no dziwny jakiś ;)
    Ziemniaki dodaję do chleba bardzo często, ale teraz będę dodawac je do zaczynu, efekt będzie chyba duzo lepszy.

    ReplyDelete
  57. czy to normalne, że to ciasto takie twarde jest?

    ReplyDelete
  58. w ogóle nie znam Monitoby, ale rozumiem, że jest szczególna odmiana mąki.

    Co to znaczy mąka wysokobiałkowa - od jakiej zawartości białka na 100g można mówić o mące wysokobiałkowej?

    ReplyDelete
  59. Ja przyznam szczerze że nie wiem ile białka ma Manitoba ale mąka którą ja używam (Strong) ma prawie 13g białka na 100g mąki, a bardzo mocna (Very Strong) ma białka prawie 14g :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gdzie mogę tę mąkę kupić w stolicy?

      Delete
  60. może uda mi się kiedyś taką znaleźć - wśród polskich mąk, dziękuję za odp Pola :)

    ReplyDelete
  61. @ Nina: Manitoba (przynajmniej ta ktora mam) ma 14.3g bialka, przecietna biala pszenna maka ktorej uzywam ma 12g bialka. Gluten stanowi okolo 80% z wszystkich bialek zawartych w zbozach...
    Pozdrowienia :-)

    PS. Tak szczerze mowiac, to ja jakiejs szczegolnej roznicy miedzy manitoba a dobra jasna maka nie widze (w pieczeniu oczywiscie:).

    ReplyDelete
  62. dziękuję, to cenne wskazówki, ja używam mąki o zawartości 11-12 g białka i prawdę mówiąc nie chcę wydawać 5 razy więcej na Manitobę, jeśli nie ma takiej potrzeby :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nina, jaka to mąka? Która? Powiesz?

      Delete
  63. Wiesz Nina, manitoba ma byc bogatsza w gluten, ale akurat w moim przypadku okazuje sie, ze nie ma za wielkiej roznicy. Czesto wszystko zalezy od przepisu, od czasu wyrabiana (ktory na budowanie glutenu wplywa). Spokojnie mozesz kupic kg takiej maki i sprobowac, wtedy bedziesz wiedziec najlepiej :-))

    Ala, Pola, Pusia przepraszam ze Wam sie tu wymadrzam :-)

    ReplyDelete